KANCELARIA ADWOKACKA
MAREK MAŁECKI
Sygnet Marek Małecki

Źródła konstytucji III RP. Krótka historia godności w nowoczesnej Polsce


Rządzący dziś nami nazywają rok 1989 końcem okupacji. Jednocześnie deprecjonują wysiłki osób zaangażowanych w demokratyzację Polski. Warto więc naszej władzy przypomnieć, że uzyskana wówczas suwerenność nie wzięła się znikąd. Fundamenty nowego ustroju państwa tworzyli zarówno Jarosław Kaczyński, jak i Andrzej Rzepliński.

Polska pokazała, że jest przywiązana do kanonu demokratycznych idei i że potrafi je przekładać na język prawnej codzienności. Zdobyć uznanie społeczności międzynarodowej za wysiłek uwolnienia się od zależności od Rosji sowieckiej. A to wszystko dzięki pracy i zaangażowaniu tej części opozycji, która w czasach PRL-u poświęciła się kwestiom praw obywatelskich i demokratyzacji.

Wejście w międzynarodowy krąg debat o prawach człowieka i obywatela dowiodło, że Polska ma kompetentnych specjalistów gwarantujących budowę stabilnego ustroju konstytucyjnego, zgodnego z demokratycznymi standardami.

Rozsadnikiem idei i matecznikiem wielu z tych specjalistów był Komitet Helsiński - inicjatywa demokratycznej opozycji powołana w 1982 r. do badania realizacji ustaleń konferencji helsińskiej - z których pierwsze dotyczyło suwerenności rozumianej przede wszystkim jako poszanowanie praw człowieka.

Sprawy te nie powinny być obce Jarosławowi Kaczyńskiemu, członkowi założycielowi Komitetu; sam pisał o tych działaniach jako o "ogniwie międzynarodowej walki z komunizmem". To z tego właśnie współtworzonego przezeń ośrodka wyszła lwia część myśli o prawach człowieka w Polsce, która w pewnym momencie stała się jedną z osi prac nad Konstytucją III RP. Jednak wtedy ówczesna prawica, dziś rządząca Rzecząpospolitą, stanęła po innej stronie.

Rzepliński włączył się w prace Komitetu już po jego powstaniu, ale dość wcześnie, z perspektywy swojej dyscypliny, socjologii prawa; pokazywał kwestie związane z więziennictwem w stanie wojennym. To on wyszedł z ideą Karty praw i wolności - kluczowego dokumentu demokratycznej opozycji w sferze praw człowieka; oparł go na idei godności.

Historia chichocze, gdy dzisiaj ten sam Rzepliński jako prezes Trybunału Konstytucyjnego jest stale atakowany, bo broni tej samej idei godności - płynącej z równości wszystkich ludzi wobec prawa i koniecznej do uszanowania ludzkiej wolności - której szczególne zrozumienie w świetle doświadczeń "Solidarności" umożliwiło Polsce wejście do grona krajów demokratycznych.

Ten proces wydaje się kluczowy do zrozumienia dzisiejszych wydarzeń, zwłaszcza ataków na TK i jego prezesa.

Konstytucja w odcinkach 

Konstytucja uchwalona 2 kwietnia 1997 r. powstawała przez prawie dekadę. Miała być pisana... w odcinkach, tworzących serię w miarę spójnych i samowystarczalnych ustaw opisujących różne wycinki życia w Polsce po przełomie. "Partnerzy polityczni zgadzali się bowiem w tym, że się fundamentalnie nie zgadzają i że w tym stanie rzeczy nie będą potrafili rozstrzygnąć wielu najważniejszych kwestii, bez których żadna duża konstytucja istnieć nie może" - podsumował w "Wyborczej" tę sytuację Roman Graczyk.

Częścią projektu "konstytucji w odcinkach" była więc mała konstytucja z 1992 r. Ustawa konstytucyjna o wzajemnych stosunkach między władzą ustawodawczą i wykonawczą RP oraz o samorządzie terytorialnym określała do 1997 r. zręby ustroju nowego państwa, które nie chciało się opierać na instytucjach z okresu socjalizmu.

W 1992 r. prezydencki minister Lech Falandysz wprost zaproponował uchwalanie konstytucji w częściach: "do małej konstytucji należało dodać Kartę praw i wolności, a później ustawę o sądach i Trybunale Konstytucyjnym" - wspominał uczestnik konstytucyjnego seminarium Falandysza i Rzeplińskiego prof. Wiktor Osiatyński. Właśnie na nim dopracowywano projekt przełomowego katalogu praw obywatelskich - Karty praw Komitetu Helsińskiego.

Tworzenie Karty zainicjował Rzepliński. Gdy wrócił ze stypendium w USA, które przypadło akurat na obchody 200-lecia Bill of Rights [pierwsze dziesięć poprawek do konstytucji Stanów Zjednoczonych, uchwalonych 25 września 1789 r.], był przeświadczony o konieczności opisu fundamentalnych praw obywatela w Polsce. W ramach Komitetu nad przedstawionym przezeń pierwszym "draftem" pracowali Marek Antoni Nowicki i Marek Nowicki, a potem także Osiatyński, Jerzy Ciemniewski i Ewa Łętowska.

Kiedy więc do Komitetu z prośbą o taki katalog zwróciła się senator Alicja Grześkowiak z senackiej komisji konstytucyjnej, dokument można było przedstawić w ciągu paru miesięcy. Projekt ten opublikowano m.in. w biuletynie Komitetu. Był szczegółowo omawiany i szlifowany także na seminarium Falandysza i Rzeplińskiego.

Po rozwiązaniu Sejmu i przyspieszonych wyborach w 1993 r. Kartę praw wziął pod skrzydła prezydent Wałęsa, zgłaszając ją jako prezydencki projekt ustawy. W postaci ustawowej miała "dać obywatelom możliwość bezpośredniego stosowania Karty w obronie swych praw". Jednak prace nad ustawą się przedłużały. Przesunięto je do komisji konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego, gdzie Kartę, w pierwszej wersji napisaną przez Rzeplińskiego, przekuto w rozdział II konstytucji "Wolności, prawa i obowiązki człowieka i obywatela".

Godność wyjątkowa 

Karta praw nie odbiegała daleko od innych dokumentów tego typu: od francuskiej Deklaracji praw człowieka i obywatela z 1789 r., przez Bill of Rights wprowadzającą ograniczające władzę poprawki do konstytucji, po Powszechną deklarację praw człowieka ONZ z 1948 r. czy nawet Kartę Praw Podstawowych UE.

W wersji opublikowanej przez Komitet Helsiński prawa do życia czy do osobistego bezpieczeństwa pojawiają się już w drugim i trzecim artykule, jeszcze przed równością wobec prawa, prawem własności czy wolnością sumienia.

W dokumentach formułowanych w mniej dramatycznych okolicznościach prawa do życia czy bezpieczeństwa osobistego pozostają często domniemane. Za to w Powszechnej deklaracji praw człowieka ONZ oba te prawa pojawiają się w artykule trzecim, ale dopiero po podkreśleniu ducha braterstwa, równości i niedyskryminacji. W Karcie nie ma tego ostatniego pojęcia ani jego odpowiedników, problem dyskryminacji u schyłku PRL-u w społecznej świadomości niemal nie istniał.

Kolejności wprowadzania wartości w tego typu dokumentach należy się uważnie przyglądać. Służy to rozstrzyganiu ewentualnych konfliktów i odzwierciedla to, na czym konstytucja musi się opierać: hierarchię wartości społeczności, której życiem dokument ten ma rządzić. W dzisiejszym świecie kluczowe znaczenie ma np. to, w jakiej kolejności wymieniać będziemy wolność i bezpieczeństwo. Karta praw i wolności rozstrzygała to jasno: najpierw prawo do wolności i do osobistego bezpieczeństwa (oba w art. 3), dopiero później równość wobec prawa (art. 4) czy kwestie własnościowe (art. 5).

Źródłową wartością w Karcie praw i wolności jest godność. Absolutny ton, w jakim zostało to sformułowane, stanowi o pewnej wyjątkowości tego dokumentu. Godność, i tylko godność, jest "źródłem wszystkich praw i wolności". To rzeczywiście istotne, bo w tym miejscu zbiegały się zarówno chrześcijańska koncepcja człowieka (godność dzieci Bożych), jak i godność jako wspólny mianownik walki pracowniczej na całym świecie. Dla "Solidarności" i całej opozycji demokratycznej było to pojęcie absolutnie kluczowe.

Bez wątpienia aktywności współautorów Karty jako ekspertów komisji konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego zawdzięczamy art. 30 ustawy zasadniczej: "Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych".

Jednak moc tego rozwiązania sięgnęła dalej: właśnie godność staje się pojęciem kluczem w Karcie Praw Podstawowych UE: "Narody Europy, tworząc między sobą coraz ściślejszy związek, są zdecydowane dzielić ze sobą pokojową przyszłość opartą na wspólnych wartościach". Jest jej poświęcony cały rozdział i podobnie jak w Karcie praw i wolności pozostaje niedookreślona, sama będąc źródłem kolejnych definicji.

Pokazuje to, jak mocnym wzorcem pozostawała dla całego Zachodu walka Polski o demokrację opartą na prawach człowieka.

Boją się i blokują 

"Zgadzali się, że się fundamentalnie nie zgadzają". Zdziwienie politycznym konfliktem, który wywiązał się dość szybko po narodowym uniesieniu w 1989 r., wynikało z nieufności do pluralizmu i chyba niezrozumienia podstawowej natury demokracji jako ustroju opartego na niekiedy twardych negocjacjach i kompromisach, a nie jednolitości i aklamacji.

Opóźniło to proces uchwalania konstytucji. Prof. Osiatyński i prof. Ryszard Chruściak mówili nawet, że przegapiono "moment konstytucyjny" - szczególnej narodowej zgody. Dlatego przed referendum w 1997 r. przeciwnicy konstytucji - środowiska prawicowe - twierdzili, że jest ona konstrukcją "z gruntu upolitycznioną".

Ekspertom komisji konstytucyjnej wielokrotnie przyszło żałować, iż konstytucję "uchwalali politycy", którzy wykorzystywali nieraz forum komisji do załatwiania bieżących interesów i do podważania legitymizacji całego ustroju. W 1997 r. Osiatyński podkreślał: "Dzisiaj wiemy, że konstytucja - dotycząc granic, a nie treści polityki - powinna być zaakceptowana przez parlament, ale chyba nie powinna być pisana przez ludzi zajmujących się polityką na co dzień"; zarazem "jak na tryb, w jakim przygotowywano konstytucję - ostateczny dokument jest zadziwiająco dobry. Jego przyjęcie przez Zgromadzenie Narodowe było natomiast czymś doprawdy niezwykłym". To samo - wobec konsekwentnego siania nieufności co do uchwalonego projektu - można powiedzieć o zatwierdzeniu konstytucji w referendum.

Prace nad konstytucją odkładano w młodym państwie w czasie, obawiając się, że skrępuje ona procesy reformatorskie. Przeświadczenie, że skatalogowanie i zagwarantowanie praw obywatelskich i warunków brzegowych polityki nie pozwoli na przebudowę państwa zgodnie z wizją dzierżących władzę reformatorów, odnajdujemy i dzisiaj. Czyż nie ten lęk właśnie sprawił, że pierwszym odruchem nowej "większości" było wiele posunięć skutecznie blokujących TK?

Proroczo brzmią dzisiaj słowa Osiatyńskiego z 1997 r.: niekiedy "nachodzi mnie podejrzenie, czy nie o to właśnie chodzi polskiej prawicy, która odrzuca kompromis konstytucyjny. Czy licząc na zwycięstwo w wyborach, nie chce ona przypadkiem rządzić ustawami bez jakichkolwiek ograniczeń konstytucyjnych? A zdając sobie sprawę, że jej postulatów nie sposób pogodzić z żadną konstytucją, dziś próbuje mi wmówić, że projekt Zgromadzenia Narodowego jest rezultatem spisku zawiązanego przy Okrągłym Stole, i namawia mnie, bym odrzucił ten projekt w referendum".

Dziś namawia się nas, byśmy przestali wspierać tych, którzy do końca bronią obywatelskiej godności, na której, via Karta praw i wolności, opiera się Konstytucja RP z 1997 r.

Władza znowu nie chce mieć żadnych ograniczeń w swoich reformatorskich zapędach. Czy zdaje sobie jednak sprawę z tego, że nie uznaje tym samym godności suwerena, czyli wszystkich obywateli? Że depcze tę samą godność, która jest "źródłem wszelkich innych praw i wolności"? I która wiele lat wcześniej inspirowała do działania tych samych ludzi, których Jarosław Kaczyński określił jako "ogniwo międzynarodowej walki z komunizmem"?

Autorami publikacji są Agata Czarnacka, filozofka i Marek Małecki, adwokat.

 

https://wyborcza.pl/1,134154,21182893,najsurowszy-wyrok-za-podsluchy-politykow.html

Sygnet Marek Małecki

Publikacje

Sygnet Marek Małecki

Najsurowszy wyrok za podsłuchy polityków


Każda inna kara prowadziłaby do poczucia bezkarności - uzasadnił sąd w Warszawie wyrok 2,5 roku bezwzględnego więzienia dla Marka Falenty za nielegalne podsłuchiwanie i rozpowszechnianie rozmów polityków, biznesmenów i urzędników państwowych

Sygnet Marek Małecki

Źródła konstytucji III RP. Krótka historia godności w nowoczesnej Polsce


Prawica odrzuca kompromis konstytucyjny. Czy nie chce przypadkiem rządzić ustawami bez jakichkolwiek ograniczeń? - niepokoił się w 1997 roku Wiktor Osiatyński. Brzmi znajomo? 
Pamięci Marka Nowickiego "Fizyka"

Sygnet Marek Małecki

Hamulec na pokusy władzy


Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki i Paweł Szałamacha nie będą się śpieszyli z rozwiązaniem sporu o Trybunał Konstytucyjny, bo muszą finansować realizację populistycznych obietnic wyborczych PiS – piszą Agata Czarnacka i Marek Małecki

Sygnet Marek Małecki

Szykuje się zamach na konstytucję


Obywatele Polski są spychani do ściany, przy której zostanie im narzucona nowa umowa społeczna. Nie będzie chronić naszych podstawowych praw i wolności. Nie będzie nas też chroniła przed władzą, państwem, systemem.   

Sygnet Marek Małecki

Problem z zagranicznym dozorem


Czy dozór elektroniczny stosowany za granicą powinien zostać zaliczony na poczet orzeczonej grzywny? – analizują Marek Malecki i Maria Mystkowska.

Sygnet Marek Małecki

Adwokaci Rywina: jak będą bronić swego klienta? Jaką przyjmą linię obrony? Czym nas jeszcze zaskoczą?


Są kolegami z jednego roku aplikacji adwokackiej. Już na pierwszym roku zdecydowali, że w przyszłości założą wspólną kancelarię. Prowadzą ją od dwóch lat. Zrobiło się o nich głośno, gdy zostali obrońcami Lwa Rywina.

Sygnet Marek Małecki

Mec. Marek Małecki: sąd wydał sprawiedliwy wyrok ws. mafii pruszkowskie


Mecenas Marek Małecki uważa, że sąd wydał sprawiedliwy wyrok w sprawie mafii pruszkowskiej. W jego opinii to prokuratura poniosła ogromną klęskę, bo zeznania świadków koronnych nie były weryfikowane przez inne dowody.

Sygnet Marek Małecki

Szefowie ITI skarżą Macierewicza


A akta IPN - wiadomo, że nie są prawdą objawioną, można nimi manipulować - mówił mec. Małecki.

Sygnet Marek Małecki

Proces autorów stanu wojennego - pierwsza odsłona


W wytycznych dla SO, SA podkreślał, że oceniając zasadność tych zarzutów, należy pamiętać jakie cechy powinna mieć grupa osób, by można było ją uznać za "związek zbrojny" w rozumieniu prawa karnego.

Sygnet Marek Małecki

Mec. Małecki: IPN wciąż nie nadesłał akt abp. Wielgusa


Mimo upływu trzech miesięcy, Instytut Pamięci Narodowej wciąż nie nadesłał sądowi akt abp. Stanisława Wielgusa, niezbędnych do jego procesu autolustracyjnego - poinformował jego adwokat Marek Małecki.

Sygnet Marek Małecki

Prokuratura chce dla Tomasza Lipca 4 lat więzienia


W mowie końcowej prokuratura uznała za wiarygodne zeznania Tadeusza M. - głównego świadka oskarżenia Lipca. Obrona replikowała, że M. - który sam miał zarzuty korupcyjne - okazał się niewiarygodny. Mec. Marek Małecki podkreślał, że Tadeusz M.  

Sygnet Marek Małecki

Rozprawa w sprawie seksafery


Obrońca b. prezydenta mec. Marek Małecki powiedział, że w czwartek jego klient odpowiadał na pytania sądu. To dla nas bardzo ważny moment, bo po pytaniach sądu będziemy próbowali wybadać, w jakim kierunku potoczy się ta sprawa

Sygnet Marek Małecki

Seksafera w Olsztynie


Obrońca b. prezydenta mec. Marek Małecki powiedział, że w czwartek jego klient będzie odpowiadał na pytania sądu.

Sygnet Marek Małecki

Przedłużono śledztwo przeciw Małkowskiemu


O szczegółach prokuratura nie chce jednak mówić. Dwa tygodnie temu obrońca byłego prezydenta Olsztyna, mecenas Marek Małecki, powiedział

Sygnet Marek Małecki

Oskarżenie w sprawie Małkowskiego


Obrońca Małkowskiego mec. Marek Małecki powiedział PAP, że nie widział jeszcze aktu oskarżenia. Ale jestem zaskoczony, że prokuratura go sformułowała, bo opinie biegłych psychiatrów - dotyczące pana Małkowskiego i potencjalnych pokrzywdzonych

Sygnet Marek Małecki

Dobry moment dla prokuratorskiego przeglądu wątpliwych oskarżeń


Uniewinnienie w sprawie zabójstwa Marka Papały to dobry moment, aby prokuratura dokonała przeglądu spraw, w których nie ma sensu kierować, a potem na siłę podtrzymywać akty oskarżenia - ocenia znany adwokat Marek Małecki.  

Sygnet Marek Małecki

Prawi i sprawiedliwi


Wykształceni, błyskotliwi, solidni – za najlepszymi polskimi prawnikami serialowa Magda M. mogłaby tylko nosić teczki. To oni wyznaczają najwyższy poziom usług prawniczych w Polsce. Wyżej od nich jest tylko niebo.  

Sygnet Marek Małecki

Jak stracić milion złotych i miłość życia


Mec. Marek Małecki, obrońca Ewy Z., twierdzi, że jego klientka „bardzo przeżyła proces ze swoim mężem i bezwzględne metody prokuratorskie" i „nie może podołać publicznemu komentowaniu tej sprawy". Po co były przelewy na dziesiątki kont?  

Sygnet Marek Małecki

Kryteria zatrzymania muszą być jasne


Znam zatrzymania wykraczające nie tylko poza ramy procesu, ale i w ogóle poza standardy państwa prawa. Jaskrawym tego przykładem było zatrzymanie Andrzeja Modrzejewskiego przed siedzibą PKN Orlen – mówi adwokat Marek Małecki.

Sygnet Marek Małecki

Jakie dokumenty WSI trafiły do Pałacu


Również mec. Marek Małecki, pełnomocnik osób, które poczuły się pokrzywdzone publikacją pierwszej części raportu z likwidacji WSI, podkreśla, że komisja może przenosić swoje archiwum, gdzie chce i kiedy chce.

Sygnet Marek Małecki

Wydłużona procedura dla Henryka Stokłosy


Z powodu występowania w obronie byłego senatora Kancelaria Prezydenta zgłasza nadal zastrzeżenia wobec kandydatury Ćwiąkalskiego na ministra sprawiedliwości.

Sygnet Marek Małecki

Ustawa z dużym błędem, paliwowi oszuści bez kary


Zdaniem Zywar, jeżeli SN stwierdzi, że ustawa to bubel prawny, oskarżonych trzeba będzie uniewinnić, skazani będą zaś mieli prostą drogę do kasacji.

Sygnet Marek Małecki

Jak osądzić korupcję w futbolu


Eksperci nie mają wątpliwości, że na szybkie osądzenie korupcji w futbolu nie ma szans. Dotarcie przez organy ścigania do osoby zaangażowanej w korupcję najczęściej rozpoczyna dopiero łańcuszek zamieszanych w ten proceder.  

Sygnet Marek Małecki

Do skazania nie jest potrzebna ustawa


Dotychczasowe orzecznictwo Sądu Najwyższego czy Trybunału Konstytucyjnego jasno wskazywało na zasadę, że do skazania może dojść tylko i wyłącznie na podstawie ustawy, a nie aktów niższej rangi – mówi "Rz" mec. Marek Małecki.

Sygnet Marek Małecki

Białe kołnierzyki bez aresztów?


Zmiany popierają adwokaci. – Instytucja aresztu w Polsce jest nadużywana. Prokuratorzy często o niego występują, by wymusić zeznania określonej treści.

Sygnet Marek Małecki

Najlepsi adwokaci dla byłego ministra sportu


Marek Małecki zasłynął jako obrońca Lwa Rywina, bohatera jednej z najgłośniejszych afer ostatnich lat. Rywin usiłował wymusić na Agorze, wydawcy „Gazety Wyborczej”, łapówkę w zamian za korzystne dla koncernu zmiany w prawie.

Sygnet Marek Małecki

O kancelarii

Adwokat Marek Małecki oraz członkowie jego zespołu są specjalistami w zakresie kompleksowego doradztwa prawnego świadczonego na rzecz osób fizycznych i prawnych, z sukcesem reprezentującymi klientów w postępowaniach cywilnych, administracyjnych, podatkowych i karnych.

Doświadczenie i wysokie kwalifikacje merytoryczne prawników współpracujących z Kancelarią to efekt ich wieloletniej praktyki zdobywanej w ramach świadczenia usług na rzecz międzynarodowych korporacji (doradztwo na etapie rozpoczynania działalności gospodarczej w Polsce, w tym wybór jej właściwej formy, opracowanie wymaganej dokumentacji, reprezentowanie przed właściwymi organami, negocjowanie warunków zawieranych umów najmu, doradztwo z zakresu zasad zatrudniania pracowników).

Zespół adwokata Marka Małeckiego wyspecjalizował się w rozwiązywaniu skomplikowanych zagadnień z zakresu nabywania i wynajmowania nieruchomości, prawa energetycznego, administracyjnego, ubezpieczeniowego i farmaceutycznego.

Sygnet Marek Małecki

Usługi

  • Rozwiązywanie sporów, procesy sądowe i arbitrażowe
  • Arbitraż międzynarodowy
  • Prawo karne gospodarcze i przestępstwa białych kołnierzyków
  • Ochrona dóbr osobistych, środki masowego przekazu i telekomunikacja
  • Procesy lustracyjne
  • Prawo spółek, fuzje i przejęcia
  • Prawo podatkowe, celne i dewizowe
  • Nieruchomości, najem, inwestycje budowlane i reprywatyzacja
  • Własność intelektualna i własność przemysłowa oraz eCommerce i IT
  • Prawo konkurencji
  • Prawo pomocy publicznej i zamówienia publiczne
  • Prawo energetyczne i projekty infrastrukturalne
  • Prawo pracy
  • Prawo farmaceutyczne
  • Przygotowywanie skarg i reprezentacja klientów przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości
Sygnet Marek Małecki

Zespół

Zespół współpracowników Kancelarii tworzy grono znakomicie wykształconych i wszechstronnych adwokatów i radców prawnych wspieranych przez aplikantów oraz studentów prawa. Trzon Kancelarii tworzy grupa jej wychowanków, którzy swoje umiejętności zdobywali w najciekawszych procesach sądowych i projektach biznesowych pierwszej dekady XXI wieku w Polsce.

Sygnet Marek Małecki

Kariera

Kancelaria poszukuje do współpracy studentów



Kancelaria poszukuje do współpracy studentów II, III i IV roku wydziałów prawa z dobrą znajomością co najmniej jednego języka obcego.

Prosimy o przesyłanie listów motywacyjnych (zawierających oceny z wiodących przedmiotów) wraz życiorysami i ewentualnymi rekomendacjami na adres mailowy: sekretariat@adwmalecki.pl

Po dokonaniu wstępnej weryfikacji, przedstawiciel Kancelarii umówi się z wybranymi kandydatami na spotkanie i rozmowę kwalifikacyjną.  

Sygnet Marek Małecki

Pro Bono

Kancelaria od początku istnienia wspiera inicjatywy społeczno - kulturalne. Adw. Marek Małecki i zespół jego współpracowników angażują się w reprezentowanie klientów znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej, którzy potrzebują wsparcia prawnego. Wspieramy prawnie osoby, którym grozi eksmisja i które mają problemy ze zdobyciem lub sfinansowaniem leków nowotworowych.

Sygnet Marek Małecki

Kontakt

ul. Kopernika 5 Lok. L 6, 00-367 Warszawa
tel: +48 (22) 828 88 26
fax: +48 (22) 826 93 77
NIP 526-21-23-350
sekretariat@adwmalecki.pl

Projekt i realizacja